Okolice Olsztyna – Źródła Rzeki Łyny

To jedno z najbardziej magicznych miejsc na mapie Warmii i Mazur.  Zaledwie 40 min od Olsztyna, kryje się kraina źródeł Rzeki Łyny. Ten malowniczy rezerwat pozwala doświadczyć przyrody w najczystszym wydaniu. Tu trzeba się wybrać!

Rezerwat Źródła Rzeki Łyny

Ten zlokalizowany w pobliżu Olsztynka rezerwat przyrody to obiekt utworzony w 1959 roku.  Jego teren to ponad 121 hektarów, patronem terenów zielonych jest profesor Roman Kobendza, botanik i badacz lasów. Ewenementem jest tu zjawisko erozji wstecznej. Najprościej ujmując, chodzi o cofanie się ziemii pod naporem wody. To powolna i mozolna praca żywiołu, który poprzez kruszenie skał osadowych kreśli tu nowe krajobrazy.

CIEKAWOSTKA – Rzeka Łyna ma długość 289 km. Swoje źródła ma zaledwie na wysokości 155 m n.p.m. Rzeka wpada do Pregoły w Obwodzie Kaliningradzkim.

Woda wypływająca ze źródeł Łyny jest przejrzysta i bardzo bogata w tlen, co z kolei tworzy specyficzne warunki dla organizmów wodnych. Ale nie tylko, bo teren rezerwatu to też tereny zielone, które są siedliskami rzadkich i chronionych roślin. Torfowiska i mokradła tworzą dobre warunki do wzrostu wyjątkowych gatunków. Miłośnicy zwierząt też znajdą tu coś dla siebie, na terenie rezerwatu Źródła Rzeki Łyny można spotkać takie okazy jak zimorodek, czapla siwa, czy bobry. Te z resztą tu królują.

Ruszamy na szlak – Źródła Rzeki Łyny

Z parkingu przy drodze ruszamy żółtym szlakiem. Już po przejściu kilku kroków z każdego zakątka bucha zielenią. Zapach lasu i kwitnących drzew, tworzy niesamowitą mieszankę dla zmysłów. Trasa nie jest długa, bo cała pętla to około 3-3,5 km, ale jest bardzo różnorodna. Liczne kładki, pomosty i punkty widokowe pozwalają podziwiać przyrodę z różnych perspektyw. Mnie tym razem spotkała niespodzianka, bo bobry nieco urozmaiciły trasę, o czym informowała wiadomość na początku szlaku.

Czas na piknik – Stary Młyn

Po drodze jest też świetne miejsce na piknik. Przy odrestaurowanym dawnym młynie zatrzymują się prawie wszyscy turyści. Kiedyś można tu było kupić kiełbaskę i upiec samemu nad ogniskiem, teraz jest sklepik i grill. Na polanie są ustawione ławki i każdy znajdzie tu miejsce, żeby na chwile usiąść i odpocząć. Największą atrakcję jest tu oczywiście stary młyn, o którym pierwsze wzmianki pochodzą z 1387 roku. Teraz oczywiście odrestaurowana budowla jest tu nie lada atrakcją. Zaraz obok znajduje się sztucznie zrobiony zaporą staw młyński. Znajdująca się tu kaskada wodna przez wiele osób jest nazywana po prostu wodospadem.

Kurhany – tajemnicze miejsca

W lesie na terenie rezerwatu znajdują się też kurhany, czyli miejsca kultu lub pochówku. Te pochodzą najprawdopodobniej z czasów, kiedy pobliskie tereny były zamieszkiwane przez pruskich osadników. Kiedyś, przy okazji zwiedzania innych kurhanów przeczytałam taką ciekawostkę, że w wewnętrznej stronie kręgu kamiennego nie rosną drzewa. I rzeczywiście tak jest, co sprawia, że takie miejsca są jeszcze bardziej tajemnicze.

To świetne miejsce dla każdego miłośnika przyrody. Spotkałam się z opiniami, że to taka namiastka gór w sercu Mazur. Warto się tu wybrać dla samej natury, dla pięknych szlaków i zieleni. Ja szczerze polecam!

PS. Kurhany znajdziecie też w Piórkowie, gdzie jest piękna ścieżka edukacyjna nad Jeziorem Pierzchalskim. A więcej o tym miejscu można przeczytać o tu – Piórkowo.



=

Parking jest bezpłatny, po zeskanowaniu kodu QR ze znaku można przekazać dobrowolną wpłatę. Trasa nie jest długa (ok. 3-3,5 km) ale warto wyposażyć się

Toruń na weekend

Z czym kojarzy Wam się Toruń? Mi w pierwszej myśli z Kopernikiem i piernikami, ale to miasto oferuje o wiele Read more

Prawdziwa perełka – Zamek w Gołuchowie

Nieopodal Kalisza mieści się prawdziwy skarb, którego uroki docenią z pewnością nie tylko miłośnicy zamków oraz zabytkowych eksponatów. Poza cudem Read more