Walentynki z Pure Beauty
Już sama grafika tego boxa od Pure Beauty jest iście walentynkowa. A skoro miłość to jest coś lepszego niż selfcare? Zapraszam Was do obejrzenia ze mną zawartości boxa Love me Tender, bo perełek kosmetycznych jest tu cała masa.


Purederm – maska do dłoni, cena 12,49 zł/2x15g
Ta maska ujędrniająco regenerująca w formie rękawiczek to świetna opcja, żeby zadbać o dłonie. Zwłaszcza teraz, kiedy ta wymagająca skóra jest narażona choćby na ujemne temperatury. W składzie znajdziemy wyciąg z wąkrotki azjatyckiej , który doskonale regeneruje, nawilża i redukuje oznaki starzenia. Dzięki temu dłonie nie tylko ładniej się prezentują, ale są też nawilżone i bardzo gładkie. Sama forma rękawiczek przemawia do mnie o wiele bardziej, także teraz akcja – regeneracja.
Ziaja – peeling do ciała, cena 24,53 zł/300 ml
Ajjjj bardzo lubię tą serię Baltic Home Spa Wellness, bo od razu przed oczami widzę morze. Ten wegański peeling świetnie nadaje się do złuszczania zrogowaciałego i martwego naskórka. Sama jego konsystencja bardzo mi odpowiada – ja nie lubię takich mocnych i gruboziarnistych peelingów. Peeling ma zapach kawy i czekolady, a samo używanie go to prawdziwa forma relaksu. A skóra po nim jest wyraźnie bardziej miękka i wygładzona. Opakowanie jest ogromne i proste, ale bardzo trafia w moje gusta.
Max Factor – podkład do twarzy z serum 2w1, cena 89,99 zł/30 ml
Podkład z serum – już samo to mnie przekonuje, żeby szybko sprawdzić jak to wygląda. Tu mamy jedną z moich ulubionych marek, która jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Mamy tu połączenia podkładu z kompleksem z niacynamidu i bisabololu, a one nie tylko świetnie wyrównują koloryt, ale też nadają delikatne rozświetlenie. Jest to podkład o średnim kryciu, który ma dać matowe i satynowe wykończenie. Brzmi jak idealny podkład na codzień, bo ja lubię takie lżejsze podkłady. Jestem go bardzo ciekawa.



Bell Hypoallergenic – róż do policzków w musie, cena 27,99 zł/4,8 g
Długo nie chciałam używać kosmetyków do konturowania na mokro, ale przekonałam się już jakiś czas temu. Tu forma musu bardzo bardzo mnie ciekawi. Bo jest tu bardzo lekka konsystencja, która ułatwia nie tylko nakładanie ale też sprawia, że efekty jest bardzo naturalny. Formula dobrze blenduje się z podkładem, co sprawia, że cały makijaż jest spójny. Ja mam kolor 01 Echo i wygląda na piękny i bardzo nasycony. Szybko leci na testy.
Neo Make-up – matowa pomadka w płynie, cena 34,99 zł/4,5 ml
Kolorowo w tym boxie. Ta matowa pomadka ma być długotrwała i zawiera też składniki, które dodatkowo odżywiają i nawilżają. To zawsze była moja udręka – że usta mi po nich bardzo wysychały. Tu takiej opcji być nie powinno, bo jest tu kompleks 5 olejków i witaminy E. Pomadka nie tylko kryje i zapewnia piękny kolor, ale też doskonale nawilża. Brzmi super.
Bandi – odmładzający mus, cena 49,00 zł/40 ml
Pierwsze co to pomyślałam jak to może pięknie pachnieć. W tym kremie jest ekstrakt ze smoczego owocu, który ma mocne działanie odmładzające, ale też inne składniki przeciwzmarszczkowe jak heksapepyt, co wpływa na znaczną poprawę wizualną – skóra wygląda na młodszą i bardziej promienną. Ten krem ma konsystencję lekkiego musu, nawilża, redukuje przesuszone skórki. Krem można stosować dwa razy dziennie, super, że jest w poręcznej tubce.
Regenerum – serum do rąk, cena 20 zł/50 ml
Już sama nazwa marki oznacza, że to jest dobry kosmetyk. A ja bardzo lubię jakoś tej firmy. Ten krem ma bardzo dobry skład – wyciąg z lilii wodnej i lipoaminokwas, a także regenerujący olej z róży i kompleks witaminy A i E. Nie tylko nawilża i regeneruje, ale też pomaga chronić przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. To ważne nie tylko w tym specyficznym okresie zimowym. To jest dla mnie pewniak – na pewno ma świetne działanie.
So!Flow by vis Plantis – woda lamelarna do włosów, cena 25,99 zł/150 ml
Muszę przyznać, że kosmetyki do włosów od So!Flow są aktualnie w top moich ulubionych. Dopiero co parę dni temu wyposażyłam się w szampon, maskę i mleczko z jednej serii. Stosowałam różne mgiełki i spraye do włosów, ale wody lamelarnej jeszcze nie. Ta jest przeznaczona do każdego rodzaju włosów, a co ważne nie zawiera alkoholu. Zadaniem tej wody jest poprawa wizualna włosów – upiększa, nawilża, regeneruje, dodaje też blasku. Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi, bo z innych kosmetyków do włosów tej marki jestem zadowolona.
Amaderm – żel do higieny intymnej, cena 24,30 zł/195 ml
Ten żel do higieny intymnej świetnie wspomaga utrzymanie naturalnej mikroflory bakteryjnej i równowagi pH. Żel ma świetny skład – Biolin P, kwas mlekowy, pantenol i sok z aloesu. Takie połączenie nie tylko łagodzi podrażnienia, ale także zapewnia komfort i świeżość na długi czas. Aloes koi, a pozostałe składniki zapewniają też nawilżenie delikatnej skóry okolic intymnych.
Vianek – prebiotyczny żel pod prysznic, cena 19,90 zł/400 ml
Ajjj lubię bardzo. Te żele od Vianek mają niesamowicie miła dla skóry konsystencję, a zapach tych jakie miałam do tej pory, utrzymywał się długi czas. Ten żel prebiotyczny ma działanie pobudzające, i ma bardzo ciekawy skład – inulina, ekstrakt z mięty, szałwii i lipy. Żel ma bardzo dużą pojemność i grafiki tych opakowań bardzo mi się podobają.
I jak? Ja tu widzę całą masę ulubieńców, które zdecydowanie przydadzą się w codziennej pielęgnacji, bo sobie warto podarować chwile wytchnienia. Takie boxy można zamówić na stronie o tu, ale uwaga – szybko znikają.
Post w ramach współpracy barterowej.








Opublikuj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.