Litwa – Kowno: co warto zobaczyć

To mój trzeci wypad na Litwę i trzecie zobaczone miasto. Każde jest inne, każde zostawia coś innego w pamięci, ale każde jest na swój sposób magiczne. Zapraszam Was na krótką relację z weekendu w Kownie i ciekawych miejscach, jakie warto tam zobaczyć.

Kowno – drugie największe miasto na Litwie

Zaraz po stolicy Litwy – Wilnie, Kowno to drugie największe miasto w tym państwie. I podobnie jak w samym Wilnie, to zderzenie starej architektury, która aż ocieka jakże bliską nam historią, z nowoczesnością. Samo miasto ma ogromne znaczenie pod kątem przemysłu, a warto też wspomnieć, że Kowno niegdyś było stolicą Kraju (w okresie dwudziestolecia międzywojennego). A sięgając jeszcze wstecz, to część miasta leżała w Królestwie Polskim.

Nad Niemnem

Samo miasto jest położone w centralnej części Litwy, nad Niemnem i u ujścia Wilii. I tu warto wybrać się na spacer. Dla mnie sama świadomość spacerowania nad brzegiem tej rzeki to coś magicznego. Od razu przypomina mi się Eliza Orzeszkowa i dzieje polskiego społeczeństwa z drugiej połowy XIX wieku. Ale wróćmy do Kowna. Nad rzeką zaczyna się bardzo przyjemny deptak spacerowy, którym można dojść aż do ujścia rzeki Wilii. Miejsce, gdzie łączą się te rzeki można obserwować z ładnie zagospodarowanego parku. Są tu wytyczone alejki, ścieżki piesze i rowerowe, jest sporo miejsc do piknikowania.

CIEKAWOSTKA – Rzeka Niemen płynie przez Białoruś, Litwę i Rosję. Ma długość 937 metrów.

Park Dopływu zajmuje aż 12 hektarów, na jego terenie jest też około 100 letnia wierzba biała. Szacuje się, że kiedyś obwód pani wynosił do 7 metrów, a sama wysokość drzewa ponad 21 metrów. Nie można się też nie uśmiechnąć na widok rzeźby Szyszki, przeze mnie nazwana Panem Szyszką, ale wiele się nie pomyliłam, bo dzieło o nazwie „Pine Man” zostało stworzone w 2018 roku, a jej twórca Lukas Šiupšinskas chciał nawiązać do przywiązania ludzi do natury i terenów zielonych, które są doskonałe do wypoczynku.

Zamek w Kownie

Kto zagląda na IG ten poznał już kila faktów o zamku, a w zasadzie pozostałości po nim. Postanie warowni datuje się na drugą połowę XIV wieku i zamek miał chronić Wilno i Troki przed Krzyżakami. Jednak sam zamek został przez nich oblężony i zdobyty w 1362 roku. Zamek uległ zniszczeniu i w takiej formie jak wcześniej nie został już odbudowany. W jego pobliżu w XV wieku zaczęła się rozwijać osada, która niedługo potem zdobyła prawa miejskie.

Później, bo w wieku XVI zamek został wzmocniony, niedługo potem został jednak dotknięty najpierw powodzią, a potem ucierpiał w pożarze. Po III rozbiorze Polski na terenach zamkowych Rosjanie zaczęli budowę domów, a wraz z tym pozostałości po nim jeszcze bardziej ulegały zniszczeniu. Prace restauracyjne rozpoczęły się tu dość późno i do dziś zachowało się niewiele z ochronnej warowni. Obecnie na zamku mieści się filia Muzeum, a do zwiedzenia jest cała baszta. Nie ma tu można zbyt wiele eksponatów, ale będąc w Kownie z pewnością warto tu zajrzeć.

WARTO WIEDZIEĆ: zwiedzanie zamku to koszt 4 euro, w pobliżu jest duży płatny parking. Z powodzeniem można tu też dojechać z różnych części miasta komunikacją miejską. Koszt biletu to 1 euro i można go kupić u kierowcy. Warto pamiętać o drobnych.

Przed zamkiem znajduje się imponująca, 7 metrowa rzeźba Pogoń. To konny rycerz z mieczem i tarczą, która jest herbem Litwy. Rzeźba waży trzy tony i jest autorstwa Arunasa Sakalauskasa, została uroczyście odsłonięta w 2018 roku. Co ciekawe, pierwotnie miała stanąć w Wilnie.

Stare Miasto w Kownie

Stare Miasto nie jest tu duże i rozległe, ale warto przespacerować się uliczkami w centrum. W 2023 roku modernistyczne budynki zostały docenione i wyróżnione wpisaniem na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Mi bardzo podoba się też niska zabudowa. Miło było pospacerować po rynku i obserwować jak miasto budzi się do życia. Tu mieści się masa knajpek i kawiarni, liczyłam na kawkę z widokiem na Niemen, ale musiałam jednak cofnąć się na centrum. W okolicy centrum jest cała masa zabytków sakralnych, jak choćby Kościół Świętego Jerzego czy Kościół Świętej Trójcy.

Plac przed ratuszem podczas mojego pobytu był akurat w remoncie, mam nadzieję, że znajdzie się tam miejsce na trochę zieleni. Sam ratusz nazywany jest Białym Łabędziem, powstał już w średniowieczu i z czasem był rozbudowywany i remontowany. Uwagę z pewnością zwraca wysoka na 50 metrów wieża, która z daleka przyciąga wzrok. Budynek, który koniecznie trzeba zobaczyć do Dom Perkuna. Ta piękna gotycka kamienica została zbudowana na początku XVI wieku. To dawna kamienica kupiecka, więc nie bez znaczenia jest jej położenie, nieopodal przystani rzecznej. i tu taki polski akcencik – do 1532 roku mieściła się tam siedziba kupców gdańskich. Obecnie mieści się tu muzeum Mickiewicza.

Getto w Kownie

Spacerem ruszyłam też nieco dalej od centrum, żeby zobaczyć, gdzie w latach 1941-1944 znajdowało się getto. Zostało ono założone w dzielnicy Kowna Wiliampol, a w miejscu gdzie kiedyś znajdowała się brama do getta, obecnie jest kamienica i tablica pamiątkowa. Po likwidacji getta, tych których ocaleli wywieziono do Dachau i znajdującego się w pomorskim Stutthofu. Dzielnica została spalona.

Wyprawa do Kowna była zdecydowanie bardziej nastawiona na spacerowanie, a piękna pogoda sprawiła, że przemierzałam je z uśmiechem. Bardzo spodobały mi się tereny nad Niemnem i okolice zamku, i wiadomo – zawsze dobrze zjeść cepeliny.

Przeczytaj także post Litwa: Kłajpeda – atrakcje na weekend


Toruń na weekend

Z czym kojarzy Wam się Toruń? Mi w pierwszej myśli z Kopernikiem i piernikami, ale to miasto oferuje o wiele Read more

Prawdziwa perełka – Zamek w Gołuchowie

Nieopodal Kalisza mieści się prawdziwy skarb, którego uroki docenią z pewnością nie tylko miłośnicy zamków oraz zabytkowych eksponatów. Poza cudem Read more