Wiosenny box Spring Joy
Wiosenny czas celebruję razem z najnowszym boxem od Pure Beauty – Spring Joy. To pudełko jest pełne kosmetyków, które wnoszą powiew świeżości do codziennej pielęgnacji. To propozycje od znanych i sprawdzonych marek, a także okazja, żeby znaleźć swoje nowe kosmetyczne hity. Otwieramy?


Anaderm – lekki krem do twarzy, cena 33,90 zł/50 ml
Od razu zwróciłam uwagę na bardzo dobry skład. W tym kremie do codziennego stosowania o lekkiej formule zastosowano składniki, które najadą się do każdego typu cery. Krem jest z serii kosmetyków Atopic, więc nawet dla tej atopowej, a jej pielęgnacja czego jest problematyczna. Specjalnie wybrana formuła dba o nawilżenie, odżywienie i regenerację, a przy tym krem ma lekka i dobrze wchłaniającą się formułę. W składzie między innymi kwas laktabioniwy, niacynamid, olej perilla i kompleks post-biotyków. Krem ma też bardzo poręczne opakowanie z pompką, zdecydowanie wolę takie zamiast słoiczków. Są bardziej poręczne i zajmują mniej miejsca. Ogólnie jestem bardzo ciekawa jego działania.
Farmona My Bio – żel do higieny intymnej, cena 18,99 zł/250 ml
Ten żel do higieny intymnej od Farmony ma działanie łagodzące. To w sumie ciekawe, że z taką starannością dobieramy żele do mycia czy nawet szamponu do włosów, a w tej kwestii najczęściej sięgałam po to, co w dobrej cenie, często nie patrząc nawet na skład. A jednak odpowiednia pielęgnacja jest ważna, niezależnie jakiej części ciała dotyczy. W tym żelu od Farmony są łagodne substancje myjące, dzięki czemu doskonale sprawdzi się dla skóry delikatnej. Do tego kwas hialuronowy i ekstrakt z alg atlantyckich, które świetnie łagodzą. Kosmetyk zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego.
Jantar – odżywka wcierka, cena 22,49 zł/100 ml
Storowalam kosmetyki marki Jantar długo przed tym, zanim los mnie rzucił w te okolice. A jak wiadomo Jantar bursztynem stoi, a w tych kosmetykach można znaleźć masę dobra, i zawsze efekty mnie zadowalały. To były lata temu pierwsze kosmetyki , po jakie sięgałam, kiedy pojawiały się u mnie problemy z wypadaniem włosów. Ta wcierka z esencja bursztynowa hamuje wypadanie włosów, ale też stymuluje wzrost i odżywianie. Dodatkowo regularne stosowanie wcierki łagodzi podrażnienia. Po jej stosowaniu włosy mają być wyraźnie grubsze, lśniące i dużo odporniejsze na uszkodzenia. Jak znam markę, to tak właśnie będzie. Wcierka ma wygodne w stosowaniu opakowanie, a same koloru mocno nawiązują do bursztynu. Szybko leci do stosowania.


Green Velo – balsam nawilżający, cena 24,99 zł/400 ml
Aż musiałam więcej poczytać o marce, bo nazwa od razu podsuwa mi w głowie szkłak rowerowy, a na opakowaniu jest też w logo rowerek. I tu od razu miła niespodzianka – z każdego zakupionego produktu 1% trafia na rozbudowę ścieżek rowerowych w Polsce. Mega super inicjatywa u chętnie będę ją wspierać. Ten balsam ma w składzie ekstrakt z aloesu i olej z awokado, dodatkowo prowitaminę B5, zapewnia to mocne nawilżenie, ale też regenerację. Nie da się ukryć, że ja chętnie wybieram kosmetyki z aloesem, bo mają świetne działanie kojące. Podoba mi się też proste opakowanie, które jednak przyciąga wzrok. Jestem go mega ciekawa.
Vianek – prebiotyczny płyn micelarny, cena 18,90 zł/400 ml
Od tej marki wszystko z góry biorę za pewniaka. Na początku myślałam, że to żel pod prysznic, bo mam właśnie do Vianek w bardzo podobnej szacie graficznej (kto nie zna, niech żałuje). Ale, że płyn micelarny powoli mi się kończy, to chętnie sięgnę po ten. To kosmetyk przeznaczony to usuwania makijażu z twarzy, ust i oczy, a co ważne nie powoduje podrażnień. To podstawa mojej pielęgnacji i nie rezygnuję z tego kroku, nawet w dni, kiedy się nie maluję. Dobre oczyszczenie skóry pozwala też na lepsze wchłanianie się krem i kremów, a także na to jak w ciągu dnia, na naszej twarzy prezentuje się makijaż. Ten płyn wspiera mikrobiom skóry, reguluje wydzielanie sebum i oczyszcza pory. Ma też 94% składników pochodzenia naturalnego.
Ziaja – peeling do skóry głowy, cena 17,69/100 ml
Kosmetyki marki Ziaja mocno wróciły u mnie do łask. I nie ukrywam, że boxy od Pure Beauty mi o nich przypomniały. To zawsze dobra jakość w dobrej cenie. Tym razem w moich łapkach obowiązkowy element pielęgnacji skóry głowy, czyli peeling. Nie tylko złuszcza naskórek, ale ma też działanie nawilżające. To w jakiej kondycji jest skóra głowy, bardzo mocno przekłada się na kondycję włosów, więc warto i o nią dbać regularnie. Peeling jest prosty w aplikacji, nie pieni się i dobrze się spłukuje. zawiera owoce granatu, aminikwasy, a aż 95% jest pochodzenia naturalnego. Ma wygodne opakowanie, które pozwala też na precyzyjne dawkowanie kosmetyku.
Shehand – odbudowujący preparat do rąk, cena 36,99 zł/80 g
Ten głęboko odbudowujący krem do oczu od razu przyciągnął moją uwagę. Pewnie za sprawą opakowania w iście wiosennym kolorze. W składzie jest tu aż 7 starannie wybranych ceramidów i 20% kompleks lipidowo-humektanowy. Tak starannie dobrany skład znacznie poprawia kondycję i wygląd skóry dłoni. Czas na prace ogrodowe się rozpoczyna, to po dniu w rękawiczkach czy eksponowaniu dłoni na słońce czy wiatr, taka regeneracja się im przyda. Jestem go bardzo ciekawa, bo według producenta, efekty będą już po pierwszym zastosowaniu.
Rimmel – pomadka do ust w płynie, cena 62,99 zł/6 ml
Ależ piękny kolor mi się trafił. ostatnio polubiłam się bardziej z kolorem na ustach i poza bezbarwnymi olejkami, pozwalam sobie na większe szaleństwo. Ta płynna pomadka została wzbogacona choćby ekstraktem z aloesu, kwasem hialuronowym i witaminą E. Pomadka zapewnia lateksowe wykończenie z lekkim połyskiem. Ma lekką i nieklejąca się formułę – to bardzo ważne, bo nie lubię tego uczucia lepkości. Jestem ciekawa jak trwałość, ale zapowiada się bardzo fajnie.


Bourjois – podkład rozświetlający, cena 76,99 zł/30 ml
Do dziś pamiętam, że pierwszy „lepszy” podkład jaki kupiłam był właśnie od Bourjois, która na długo stała się moją ulubioną marką. Ich podkłady zawsze miały super trwałość i dobrze nadawały się do mojej suchej cery. Podkład Healthy Mix ma lekką wegańską formułę z witaminą E, C i B5. Dzięki temu zapewnia nie tylko dobre krycie, ale też pozostawia cerę nawilżoną nawet do 24 godzin. Podkład ładnie stawia się ze skórą, zapewnia średnie krycie dla mnie z korektorem w zupełności wystarczające) i to świetne połączenie podkładu i pielęgnacji.
Medisept – płyn do dezynfekcji skóry, cena 25,50 zł/250
Wiosną i latem dużo przebywam na powietrzu – wieś i działanie w ogrodzie, las, jeziora, rower. Jest aktywni i coś do dezynfekcji skóry mam zawsze w plecaku. Bardzo mi się to przyda, bo pomaga w ochronie wirusobójczej. A jednak nawet mała ranka zabrudzona ziemią to coś, co warto jak najszybciej odkazić. Fajnie, że jest bezpieczny do skóry podatnej na alergię, bo po tego typu preparatach często szczypie mnie później skóra. Ja sobie przeleję płyn do mniejszej buteleczki z atomizerem i wrzucam do mojej podręcznej apteczki.
Nivelazione – serum w piance do stóp, cena 19,99 zl/75 ml
Czy jest tu jeszcze ktoś, kto kocha kosmetyki w piance? Żele, balsamy – uwielbiam wszystkie w takiej formie. Ta pianka jest w profesjonalnej kuracji SOS dla stóp. Zawarte w niej serum szybko i skutecznie usuwa niedoskonałości skóry, zmiękcza i przygotowuje stopy do dalszej pielęgnacji. W piance zawarte są witaminy i oczywiście mocznik (aż 40%). Świetnie złuszcza, redukuje zgrubienia i zrogowacenia, a także regeneruje. Jestem bardzo ciekawa tej pianki, bo zapowiada się na mocny hit, a po zimie moim stopom przyda się porządna regeneracja.
QF Quality Food – nasiona Chia, cena 10 zł/150 g
Z nasionkami chia polubiłam się już jakiś czas temu. To świetne źródło błonnika, białka i kwasów omega3, które w naturalnej formie można dostarczyć do organizmu. Ja dodaje je go jogurtu z płatkami czy do blendowanych koktaili. Jeśli jeszcze nie znacie, warto poczytać o dobrym wpływie tych nasion i wprowadzić je do codziennej diety.
Pachnąca Szafa – patyczki zapachowe, cena 22,87 zł/2×4 szt
Patyczki o zapachu Świeżej Bryzy. W końcu po zimie można zmienić zapachy na bardziej rześkie, a te bez wątpienia takie są. Fajnie, że są same patyczki do kupienia, bo to jednak ogranicza liczbę niepotrzebnych opakowań. Taki zestaw patyczków z powodzeniem wystarczy na dwa uzupełniania i można się cieszyć świeżym zapachem przez długi czas, bo zdecydowanie trwałość zapachów jest dużym plusem tej marki.
Gold Drop – ekologiczny płyn do mycia naczyń, cena 7,18 zł/500 ml
Czy to będzie odkrycie na miarę Zielko? Uwielbiam ich produkty do sprzątania, a je też odkryłam w tych boxach. Markę kojarzę głównie z płynami domycia okiem, ale chętnie wypróbuję płynu do naczyń, zwłaszcza, że ten spełnia najwyższe normy środowiskowe i kryteria ekologiczne. Nie tylko dobrze myje, ale jest też przyjazny dla środowiska. A i jeszcze jeden plus – zawarta w piance gliceryna dba o ładne dłonie. Cena za opakowanie aż 500 ml jest bardzo dobra.
Już widzę tu kilka prawdziwych perełek kosmetycznych. Post powstał w ramach wpółpracy barterowej z Pure Beauty.








1 comment