Koniecznie zrób to wiosną
Choć ostatnie kilka dni to raczej przewaga zimy, to jednak słonko i ciepło przypomniały, jak wyczekiwana jest wiosna. W końcu zbliżają się cieplejsze i dłuższe dni. Już powoli można zrzucać ciepłe kurtki, schować czapki i szaliki. Poniżej lista tego, co warto zrobić, aby umilić sobie wiosenne dni.


Rusz na spacer
Każda forma ruchu jest na plus. Zimowa aura nie zachęca do wychodzenia, chociaż wiem – nie ma złe pogody, jest tylko złe ubranie. Ale kiedy jest mroźno i zacina w twarz to dla mnie nikła przyjemność ze spacerowania. Ale teraz – teraz można ruszać. Już w nieco lżejszej garderobie, można podziwiać pierwsze kwiaty na drzewach. Ja, żeby jeszcze bardziej się zmobilizować wymyśliłam sobie wyzwanie – 10 tysięcy kroków dziennie. To mnie motywuje, żeby czas na kanapie, zamienić na czas na powietrzu. Jakby ktoś chciał dołączyć zapraszam na moje IG – razem zawsze raźniej.
Czas na piknik
Uwielbiam jedzenie w plenerze. Mogę siedzieć na byle jakim pniu i jeść ordynarną bułę z konserwą i jestem szczęśliwa. Jakoś na powietrzu wszystko smakuje inaczej. Pierwszy piknik jeszcze przede mną, ale czekam z utęsknieniem. Nie musi to być wcale nic wyszukanego – zjedzone niespiesznie kanapki, podgrzany na butli gulasz, czy co tam, kto preferuje. Po długim spacerze wszystko smakuje jak danie z najlepszej restauracji.
Ognisko i grillowanie
Ognisko ma niesamowity klimat. Mogę siedzieć otulona kocem i godzinami patrzeć ja unoszące się iskry. Zwłaszcza jeśli trafi się pogoda i gwieździste niebo. Nie często mi się zdarza, ale z pewnością nie odpuszczę. Teraz jak to piszę, myślę, że jednak ostatnio życie w pędzie mnie trochę pochłonęło. Zrobić grilla, zjeść, pozmywać i nara z działki. A gdzie ten luz i długie rozmowy przy ognisku?


Posadź kwiaty i zasiej warzywa
Nie trzeba mieć ani wielkiego ogrodu, ani nawet tarasu, żeby przemycić do mieszkania trochę wiosny. Z wielką radochą patrzę, jak żonkile każdego dnia bardziej rozkwitają. Ja wzięłam się też już projekt balkon i w dużych donicach posadziłam kompozycje roślin według mojej fantazji. Choć obecnie są schowane przed zimnem, to lada dzień stworzą mi przyjemną przestrzeń na balkonie. Idealną na popołudniową kawę. Dla mnie wiosna to też czas siania i sadzenia warzyw, jaram się potem każdym jednym wychodzącym z ziemi zielonym kiełkiem. Wiele ziół czy choćby pomidorki koktajlowe z powodzeniem można też hodować w domu.
Wiosenne porządki
Uprzątnij balkon, zmień dodatki w salonie, poczuj wiosenny klimat. Jest masa sklepów z różnymi dekoracjami, a czasem zmiana poszewek na poduszki w salonie i jakiś nowy wazon robią robotę, a nie jest to duży koszt. Ja porządki robię też w szafie, pozbywam się tego, czego nie będę nosić i wystawiam na Vinted, strasznie nie lubię wyrzucać rzeczy, a to przy okazji ukłon w stronę ochrony środowiska. Zarobioną tak kasę można przeznaczyć na jakiś innych ciuch czy wydać na przyjemności.








Opublikuj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.