Kalendarz pełen niespodzianek od Pure Beauty
W poprzednim roku oglądałam z dużym zainteresowaniem filmiki z otwierania poszczególnych okienek kosmetycznych kalendarzy adwentowych. Nie przypuszczałam wtedy, że tegoroczny grudzień będzie magiczny, a wszystko to za sprawą kalendarza od Pure Beauty.
Jeszcze zanim przejdę do samej zawartości, to warto zaznaczyć, że ten kalendarz był wypchany po same brzegi. I to samymi pełnowymiarowymi kosmetykami, a nie jest to standard. Ja swój dostałam w ramach współpracy, ale na pewno w kolejnym roku będę polować na zamówienie. Są tu kosmetyki z wyższych półek, jest pielęgnacja, kolorówka i kilka świetnych niespodzianek. Grafika jest niesamowita, w pudełku był też dołączony plakat w tej samej szacie graficznej. Zapraszam na zawartość tego adwentowego boxa.



D’Alchemy – świeca do masażu i pielęgnacji, cena 177 zł/50 ml
Powiem tak – sama bym tego nie kupiła. Ale to też wielki urok tych boxów, że skoro już coś trafia w moje łapki to chcę przetestować. Nie korzystałam nigdy samodzielnie ze świecy do masażu, ale markę D’Alchemy znam (swoją drogą właśnie dzięki Pure Beauty) i działanie kosmetyków oceniam doskonale. Ta świeca o zapachu
Il Salone Milano – regenerujące serum do włosów, cena 39,99 zł/4×15 ml
Te niepozorne tubki są nafaszerowane dobrymi i jakościowymi składnikami, co bardzo szybko jest widoczne na włosach. Zapewniają mocne i głębokie zregenerowanie, co zdecydowanie wpływa na kondycję włosów i ich podatność choćby na stylizowanie. Serum w technologii Plec Rebiulder to świetna opcja dla tych, którzy chcą odżywić suche i zniszczone, ale też tych którym zależy, żeby zawsze były zdrowe i pełne blasku. Więcej o tym serum można przeczytać w tym wpisie.
Annabelle Minerals – pigment mineralny, cena 49,90 zł/1g
Znam tą markę, ale z pigmentami jeszcze nie miałam do czynienia. Ale już na pierwszy rzut oka widać, że poziom pigmentacji jest bardzo dobry. W moim kalendarzu trafił mi się piękny kolor, który jest polączeniem brązu z miedzianym odcieniem. Małe drobinki pięknie się mienią i już widzę jakie piękne makijaże będzie można dzięki nim wyczarować. Pigment jest trwały, nie roluje i nie osadza się w załamaniach, pozwala na dodanie blasku każdej stylizacji.
Pure by Clochee – masełko do demakijażu, cena 46 zł/50 ml
Ooo, to bardzo ciekawa propozycja i jeśli dobrze sięgam pamięcią jakiś kosmetyk tego typu miałam i bardzo fajnie się sprawdził. Natomiast sama marka to dla mnie raczej nowość. W składzie tego kosmetyku zostały zawarte emolienty, które doskonale usuwają makijaż i oczyszczają. Dodatkowo aż 98% składników jest pochodzenia naturalnego. Masełko pod wpływem ciepła zmienia się w przyjemny i aksamitny olejek i zostawia skórę nie tylko oczyszczoną, ale też milą i gładką.
Pachnąca Szafa – duży kominek ceramiczny, cena 19,35 zł/szt
Lubię świeczki, woski i miły klimat w domu. Ten kominek ma stylowy design, ale elegancki kształt, dzięki czemu świetnie sprawdzi się w każdym wnętrzu. Większy niż zazwyczaj rozmiar kominka sprawia, że olejki czy woski będą palić się dłuższy czas, co z kolei przekłada się na piękny aromat na dłużej. Bardzo lubię wieczory z książką i wielkim kubkiem herbaty, kiedy towarzyszy mi piękny zapach.



Max Factor – golden glow bronzer, cena 69,99 zł/15 ml
Najczęściej sięgam po produkty do konturowania na sucho, ale od kiedy w jednym z boxów od Pure Beauty odkryłam róż do konturowania na mokro bardzo się z tym typem polubiłam. Ale to nie tylko rozświetlacz, bo w tej niepozornej tubce kryje się kosmetyk do konturowania i rozświetlania. Opcja kolorystyczna 001 Light to medium daje subtelne i widoczne wykończenie. Jest to wegańska formuła, a w składzie jest kwas hialuronowy, dzięki czemu skóra pozostanie też nawilżona. Bardzo bardzo mnie to przekonuje.
Purederm – zestaw masek,
Maseczka do dłoni z witaminami 12,49 zł/2 x 15g, maseczka poprawiająca kształt pośladków 13,99 zł/40g, maska wygładzająca pięty cena 9,99 zł/2x3g
Zwłaszcza w okresie jesienno zimowym warto zadbać o skóre dłoni. O wiele częściej w tym czasie borykam się z suchą i niekiedy nawet pękającą skórą na słoniach. Poza kremem, warto do pielęgnacji włączyć także maski, a ta od PureDerm doskonale się sprawdzi. Rękawiczki są dwuwarstwowem i pełne regeneracyjnych składników. Dłonie po zastosowaniu są odżywione, a skóra miłą w dotyku. Nie ukrywam, że kolejna maska mnie mocno zaskoczyła, bo takiej do pośladków jeszcze nie widziałam, a kojarzy mi się z tejpami. Maska zawiera w składzie kwas hialuronowy, który mocno poprawia elastyczność. Dodatkowo jest tu kolagen i naturalny ekstrakt roślinny, które ujędrniają. Kolejna opcja to maska na pięty, która przywraca gładkość i mocne nawilżenie nawet zniszczonej i popękanej skórze. Fajnie, że jest ona do stosowania na konkretną część stopy, bo to jednak ta, gdzie skóra potrzebuje szczególnej pielęgnacji i nawilżenia.
Anwen – szampon dodający objętości, cena 35,99 zł/200 ml
Znam i lubię się z tą marką, a zdecydowanie w okresie zimowym moim włosom przyda się więcej objętości. Ten szampon odbija od nasady i unosi włosy, ale nie tylko. Składniki zostały tak dobrane, żeby zadbać nie tylko o włosy, ale także o skórę głowy. Od jej kondycji zależy też jakość włosów, więc warto sięgać po takie szampony, które mają naturalne składy i aktywne ale delikatne składniki myjące. Zadbana skóra głowy to też piękne i zdrowe włosy. Zaczynam używać do od już.
Dermedic – krem żel nawilżający, cena 49,90/50 ml
Spodziewałam się o wiele wyższej ceny i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Moje cera jest raczej sucha i potrzebuje porządnej dawki nawilżenia, a ten krem-żel zapewnia aż do 48 godzin nawodnienia. Dodatkowo mamy tu do czynienia z lekką konsystencją, krem przyjemnie się wchłania i jest świetnym przygotowaniem skóry pod makijaż. Bardzo się z nim polubiłam.
Affect – rozświetlacz, cena 79,00 zł/9 g
Piękne opakowanie, wygląda bardzo ładnie i elegancko. Ten rozświetlacz Shimmer Las Vegas zapewnia złote wykończenie i piękny blask rodem z Las Vegas. Dodatkowo ten produkt ma szersze zastosowanie -można go używać jako róż, cień na powieki czy jako podkreślenie kącika oczu. Jest świetnie napigmentowany i utrzymuje się na skórze długi czas.
Do 31.01 z kodem PURE35 można uzyskać aż 35% rabatu na zakupy na stronie www.alepiekna.com
So!Flow – krem pod oczy, cena 39,99 zł/15 ml
Uwielbiam kosmetyki z witaminą C, pewnie jestem w tym temacie monotematyczna, ale ten składnik doskonale wpływa na moja cerę. A skóra wokół oczu jest delikatna i u mnie bardzo widać, kiedy spędzę dużo czasu przy komputerze czy wyśpię się za mało. Poza witaminą C jest tu też adaptogen o działaniu antyoksydacyjnym i redukującym podrażnienia. Krem nadaje skórze zdrowego wyglądu, redukuje drobne zmarszczki i redukuje cienie pod oczami. PS. Pięknie pachnie.
So!Flow – peeling do twarzy, cena 24,99 zł/75 ml
Takie soczyste i iście letnie zapachy tych kosmetyków wprowadziły mnie w dobry nastrój. Ten peeling drobnoziarniasty pachnie liczi i arbuzem, aż chce się do używać. To super opcja, bo peeling jest przeznaczony do cery suchej i odwodnionej, nie tylko złuszcza i oczyszcza, ale pozostawia skórę nawilżoną i odżywioną. A to dzięki adaptogenowi (korzeń marala), który dba o miłą i bardzo gładką skórę twarzy.
Golden Rose – lakier do paznokci UV Gel, cena 29,90 zł/10,2 ml
Nie jestem mistrzynią w paznokcie, dlatego hybrydy robię sobie na stopach. Natomiast ogromnym plusem tych lakierów jest ich proste nakładanie i bardzo poręczny pędzelek. Lakiery w kolorze różu i złota pozwalają na stworzenie pięknego pedicure. Dodatkowo lakiery po utwardzeniu lampą to nawet do 3 tygodni trwałego koloru bez żadnych odprysków.



Kanu Nature – peeling do ciała, cena 69,99 zł/350 g
To okienko z kalendarza mnie bardzo ucieszyło. Miałam już kiedyś peeling tej marki i to jeden z najlepszych jakie stosowałam. Od razu zainteresował mnie jego piękny kolor, a słodki zapach jest przepiękny. W jego składzie jest rokitnik i pestki żurawiny. Nie tylko świetnie złuszczają naskórek, ale pozostawiają skórę gładką i nawilżoną jak po zastosowaniu olejku. Ma przyjemną konsystencję i stosowanie go to prawdziwa przyjemność.
Lash Brow – paletka cieni do powiek, cena 39 zł/5,6 g
Świetna jest ta paletka, odcienie brązu bardzo mi się podobają, bo pozwalają na stworzeniu wyraźniejszego lub bardziej subtelnego makijażu. A podkreślone brwi zdecydowanie zmieniają rysy calej twarzy. Do precyzyjnego nakładania cenie został też dołączony pędzelek (nazwa to precision lbo3 i kosztuje ok. 19 zł). Muszę powiedzieć, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie naturalny efekt cieni i ich trwałość. Świetnie podkreślają i wypełniają ubytki, dodają brwiom objętości. To jeden z moich ulubieńców tego kalendarza.
Mohani – serum do twarzy, cena 69,90 zł/30 ml
To serum do twarzy z Azeloglicyną 3% i rutyną 1%, stworzona z myślą o cerze naczynkowej, ale też dla tych, którzy borykających się z trądzikiem różowatym. Lekki i skoncentrowana formuła zapewnia odżywienie, redukcję zaczerwienienia i przywrócenie skórze blasku. Serum można stosować dwa razy dziennie, wystarczy zaledwie kilka kropli wmasować w twarzy i przejść do kolejnego etapu pielęgnacji czyli nałożenia kremu.
Sylveco – nawilżający balsam do ciała, cena 39,00 zł/400 ml
Dużo dobra, bo aż 400 ml, a ten balsam jest idealny dla osób z suchą i odwodnioną skórą. W składzie jest ksylitol, betulina i mocznik. Ich zadaniem jest mocne i długotrwale nawilżenie, pozostawienie skóry miłej i gładkiej. Balsam twarzy na skórze też barierę ochronną i wzmacnia barierę hydrolipidową. To kosmetyk z linii Sylveco dermo, więc poradzi sobie nawet w przypadku bardzo suchej i pozbawionej blasku skóry.
Miya Cismetics – krem BB SPF30, cena 49,00zł/40 ml
Te kolorowe tubki od Miya zawsze sprawiają, że się uśmiecham. Tu mamy lekki krem BB przeznaczony do cery porcelanowej. Jest lekkim podkładem, który doskonale wyrównuje koloryt cery i zmniejsza widoczność porów i przebarwień, ale też jest jednocześnie kremem pielęgnacyjnym. W składzie jest olej z nasion pomidora, które mniej zaskoczył i nawet nie wiedziałam, że regeneruje i zwiększa elastyczność skóry. Dodatkowo jest tu ekstrakt z rozmarynu, olej ze słodkich migdałów i kwas hialuronowy. Brzmi super.
Yasumi – pianka myjąca z proteinami ryżu, cena 55 zł/150 ml
Kosmetyki o konsystencji pianki mają wysokie miejsce w moim rankingu, a ta pianka delikatnie, ale skutecznie myje i oczyszcza. W składzie są proteiny ryżu, jest to kosmetyk dedykowany do każdego rodzaju cery, nawet delikatnej i wrażliwej. Poz działaniem myjącym, zawarty w niej kwas hialuronowy zapewnia nawilżenie. Cera po umyciu nie jest sucha i szara, a zregenerowana i świetnie przygotowana do dalszych etapów pielęgnacji. Opakowanie jest dość spore, mamy tu 150 ml, a piankowa konsystencja sprawia, że stosuję się ją bardzo długo.
Neo Make Up – baza matująco wygładzająca, cena 65,99 zł/30 ml
Baza to świetna podstawa pod nałożenie makijażu. Dzięki niej zdecydowanie zwiększa się trwałość kosmetyków, które są później aplikowane, a skóra też prezentuje się lepiej. baza jet dedykowana dla osób z przetłuszczająca cerę, lub tych, którzy lubią efekt matowego wykończenia. Nie ma się też co obawiać. nadmiernego przesuszenia skóry, bo w składzie jest niacynamid i kwas hialuronowy – nawilżają, koją i regenerują. Opakowanie jest klasyczne i bardzo eleganckie.
Bandi – tonik peptydowy wzmacniający cebulki, cena 54,00 zł/230 ml
Stosowanie kosmetyków nie tylko do mycia włosów, ale dbanie też o skórę głowy jest bardzo ważne. Uważam, że sama zdecydowanie za późno sięgnęłam po kosmetyki tego typu, bo kondycja skóry głowy bardzo przekłada się na kondycję włosów. Ten tonik wzmacnia cebulki włosów, stymuluje wzrost i zapobiega wypadaniu włosów. Dodatkowo przywraca włosom blask i elastyczność. Tonik można stosować na różne sposoby – codziennie, jako intensywna kuracja regenerująca. Doraźnie – koi skórę głowy, i jako baza choćby pod olejowanie włosów.
Isadora – podkład w kompakcie, cena 116,99 zł/10 g
jestem na etapie szukania dobrego podkładu. Szukam czegoś co ładnie kryje, ale zostawia tez skórę naturalną, bez efektu maski. Dawno nie sięgałam po podkład w takiej formie bo wydawało mi się, że będzie podkreślał suchą skórę. A lekka i kremowa formuła bardzo mnie zaskoczyła. Podkład przyjemnie się aplikuje, pozostawia ładny i naturalny efekt. Do nałożenia wystarczy dołączona gąbeczka. W składzie można znaleźć wiele dobroczynnych składników. Opakowanie z lusterkiem i gąbeczką świetnie sprawdzi się to wrzucenia do torebki.


Mydlarnia u Franciszka – balsam shea, cena 59,00 zł/100 g
Już sama nazwa sugeruje, że to będzie dobry jakościowo produkt. Mamy tu balsam shea z 24 karatowym złotem, które dodaje naturalnego blasku. Bardzo zaskoczył mnie zapach – spodziewałam się czegoś migdałowego, a tu soczyste owoce i nuty kwiatowe. Ale pachnie pięknie i zapach ładnie utrzymuje się na skórze. Balsam zapewnia świetne i długie nawilżenie z błyszczącym efektem na skórze, a dodatkowo samo aplikowanie to bardzo miłe doznanie.
Z kodem PUREBEAUTY otrzymasz 20% rabatu na stronie www.ufranciszka.pl
Clarena – krem z kawiorem, cena 151 zł/50 ml
Krem z kawiorem i perłą – brzmi luksusowo, prawda? I taki właśnie jest ten krem i choć jest przeznaczony do cery dojrzałej i wrażliwej, u mnie zapewnia doskonałe nawilżenie. Zawarty tu recelltin doskonale wspiera proces regeneracji komórek i redukuje oznaki starzenia. Krem na przyjemną konsystencję i lekki zapach. Przyjemnie wchlania się w skórę, nie pozostawia uczucia lepkości. Muszę przyznać, że bardzo szybko widoczna jest ogólna poprawa skóry, która wygląda na bardziej wypoczętą. Ten krem to jeden z moich hitów tego kalendarza.
Rimmel – paleta cieni do powiek, cena 71,99 zl/14,16g
Moje ulubione kolory – czyli nudziaki i odcienie brązu, po które sięgam od lat. W paletce jest aż 12 pięknych i połyskujących cieni, ale także tych o matowym wykończeniu. Dzięki temu można stworzyć różne makijaże. Ale cienie można też zastosować jako eyeliner czy nawet rozświetlacz, więc to też super multifunkcyjny kosmetyk. Jasne i połyskujące kolory świetnie sprawdzą się do nałożenia w wewnętrznym kąciku oka, żeby rozjaśnić oko. Cienie bardzo dobrze się aplikują i blendują. Nawet mało doświadczona osoba z powodzeniem stworzy piękny i wielo odcieniowy makijaż. Cienie mają świetną trwałość, można je aplikować na sucho i mokro, do paletki jest dołączony poręczny pędzelek.
Piękny box, piękne kosmetyki. Otwieranie ich to była prawdziwa przyjemność. Post powstał w ramach współpracy barterowej z Pure Beauty.








Opublikuj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.